|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() Ściągi - tolerować, czy ganic Drodzy miłośnicy ściągania – nie mamy dla Was najlepszych wieści. Tego typu praktyk nie pochwalają nauczyciele, ani… uczniowie osiągający najlepsze wyniki.
– Przygotowując ściągi można się czegoś nauczyć – mówi Kamila, licealistka z Wrocławia. - Nie uznaję ściągania! – mówi z kolei Janina Piechowiak, nauczycielka z Dzierżoniowa Tak, tak – powiecie. Co ma sądzić pedagog o ściąganiu? Oczywiście, że będzie ganił. Ale my właśnie staraliśmy się wyciągnąć od nauczycieli, czy robiąc ściągi uczeń powtarza materiał. - Nie, nie, nie! – odpowiada kategorycznie Marzena Kiełbasa, nauczycielka ze stolicy. – Nic nie usprawiedliwia szykowania się do oszustwa. A tym jest ściąganie. - Szukanie usprawiedliwienia, alibi dla ściągania to kolejne nadużycie moralne – potwierdza specjalnie dla portalu EKU.edu.pl Janina Piechowiak. - Bo w końcu to mnie było nijak, gdy złapałam kogoś na ściąganiu a wypieki na twarzy winowajcy pamiętałam długo. Chyba że osiągnęliśmy juz ostatni poziom cynizmu. Może jestem zbyt ostra, a może nie... Prymus bez ściągawek - Nigdy w życiu nie zrobiłem ściągi – przyznaje Paweł. – Uznałem, że ściąganie nie ma sensu. Szczególnie w klasie maturalnej, gdy przygotowywałem się do egzaminów. Czy więc przepisywanie materiału na małe karteczki może być przydatne?- Na ewentualne przepisywanie wiadomości z książki, notatek, skryptów szkoda mi było czasu, że o kwestii nieetyczności nie wspomnę – mówi Janina Piechowiak. - Uczeń ściągający budził moje politowanie, ale nie przypominam sobie, bym w jakiś szczególny sposób go „karała”. Kiedyś wierzyłam, że studia i tak zwane życie zweryfikują postawę „ściągacza”... Okazało się, że tenże ma się zupełnie dobrze: i na studiach (stypendia naukowe), i w pracy (inni to za mnie zrobią). Na szczęście znam ludzi nieściągających, szanuję ich, choć uchodzą za nieżyciowych, czyli idealistów. Przyzwolenie na ściąganie - Pobyt w Stanach Zjednoczonych, gdzie znowu się wybieram, przekonał mnie, że można nie ściągać!!! - mówi Janina Piechowiak. - I w niczym to nie osłabia potencjału intelektualnego, sztuki uczenia się, zapamiętywania. Czy chciałabym oddać się w ręce chirurga, który zanim zrobi cięcie zajrzy, co kolega robił przed chwilą? Albo powie do zespołu: poczekajmy, muszę zajrzeć do ściągi? Brrrrr! Architekt nie mający wiedzy o wytrzymałości proponowanego materiału? - Ale ja się czuję pewniej, gdy mam ściągę w kieszeni – mówi Ania, gimnazjalistka z Wałbrzycha. – Robię ściągi cienkopisem, na wąskich karteczkach i składam w harmonijkę. Robię je prawie przed każdym sprawdzianem, ale do tej pory skorzystałam ze ściągi tylko raz. I nie czujesz, że oszukałaś nauczyciela, kolegów z klasy i samą siebie? Pytamy. - No… może trochę – spuszcza wzrok dziewczyna. KO
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||