Przestali się kochać
Kasia ma 13 lat i wie, jak ciężko jest budzić się co rano ze świadomością, że nigdy nie zje już śniadania wspólnie z mamą i tatą. Teraz mieszka z ojcem i jego nową partnerką Renatą I chociaż ta stara się bardzo i każdego dnia wstaje wcześniej niż Kasia, po to, aby zrobić jej bułki na śniadanie, ona stara się to ignorować. Jest zła na nową wybrankę życia taty, za to, że zabrała jej coś najcenniejszego… te małe, radosne chwile spędzane wspólnie z obojga rodzicami. Kasia ma czasami wielką ochotę wygarnąć wszystko Renacie, powiedzieć jej, że jest diabelskim nasieniem, które na świat sprowadza same zło. Nigdy jednak jeszcze tego nie zrobiła. Nie z braku możliwości, teraźniejsza miłość ojca po prostu wciąż się stara i wciąż nie daje Kasi okazji do zemsty.
Czy warto?
- Kasia jest zła, ale tak naprawdę nie na macochę, ale na swoich rodziców. Jest na tyle mądra, że zdaje sobie sprawę z tego i chociaż czasami ma ochotę wyładować swoją złość na praktycznie obcej i niczemu niewinnej osobie, szybko odstępuje od zamiarów. Dlaczego? Bo łatwiej by było dogryźć macosze, gdyby stworzyła jakiś powód. Wtedy by była krzywda za krzywdę, słowo za słowo, vet za vet. A na złość Kasi (a może na jej szczęście) macocha się stara – mówi dla portalu EKU Maria Kawalec, psycholog społeczny. Kasia wyobraża sobie, jakby to by było, gdyby mogła zjeść śniadanie wspólnie z jej mamą i tatą, ale podświadomie zdaje sobie sprawę z tego, że te miłe chwile z jej wyobraźni, mogły być prawdziwym piekłem. Jej rodzice stwierdzili, że się nie kochają, czy więc rzeczywiście wspólne śniadania mogły być pełne miłości?
Wybrali nową drogę życia
Piotrek ma 17 lat. Babcia wciąż mu powtarza, że jest już taki dorosły, więc wszystko zrozumie. Ale on tego wszystkiego nie do końca jest w stanie pojąć. Jego tata i mama rozstali się, gdy on był malutki. Miał trzy latka. Z dzieciństwa spędzonego wspólnie z rodzicami pamięta tylko fragmenty – jakieś sanki, bałwan ulepiony ze śniegu i marcepanowego batona. Nim nauczył się pamiętać szczegóły, oni się rozstali. Stwierdzili już na początku bycia razem, że zbyt różnią się charakterami, aby mogli stworzyć mi dom pełen, ciepła, spokoju i miłości. Wkrótce po rozstaniu, mama związała się z nowym mężczyzną. Według Piotrka, Zbyszek mógłby być jego ojcem. Szkopuł w tym, że nie jest i nawet jego przybrani dziadkowie traktują go z dystansem. Nawet prezenty pod choinką są zawsze lepsze dla tych prawowitych wnuków. Piotrek ma już tyle kapci, że niedługo zacznie je sprzedawać. Ojczym się stara, kupuje mu wszystko to, na co ma ochotę, spędza z nim czas, ale ta pustka po ojcu… choć niewypowiedziana wciąż istnieje. Czasami wydaje się mu nawet, że w końcu ta więź między nim a Zbyszkiem pęknie i usłyszy przykre słowa, takie jak kiedyś usłyszał od swojego ojca.
Jak żyć po stracie?
- To dziwne, ale tak nas już Bóg ukształtował, że rany fizyczne szybciej goją się gdy ciało jest młode. Z kolei psychiczne urazy powstałe w młodym wieku pozostają nam na całe życie. Czasami wymagają one ingerencji specjalisty, który pomoże (ale tego za niego nie zrobi) nauczyć się żyć w „nowym” świecie – dodaje psycholog.
Pamiętaj, że macocha i ojczym to też ludzie i jeśli starają się zdobyć Twoje zaufanie, Twoją miłość, Ciebie – pozwól im na to. Pomyśl, ile dzieci na świecie jest adoptowanych, dorastają w obcych rodzinach, a kochają je bardziej niż te z którymi wiąże ich krew. Najważniejsza jest miłość.
Agnieszka M. Grochowska