|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() » Zdrowie » Odżywianie Mia - groźna siostra Any XXI wiek niesie z sobą wiele niebezpieczeństw, jak na przykład choroby cywilizacyjne. Do nich należą zaburzenia odżywiania. „Zaburzenia” – brzmi niewinnie. Tymczasem te choroby mogą prowadzić do śmierci! Młode dziewczyny (i czasem młodzi chłopcy) robią wszystko, żeby się podobać. A ponieważ telewizja, Internet i kolorowe czasopisma lansują wzorzec szczupłej sylwetki, do takiej młodzi ludzie dążą. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby dążyli za pomocą zbilansowanej diety i ćwiczeń sportowych. Niestety. Łatwiej, prościej, szybciej – jest się głodzić. A to już prosta droga do anoreksji. Inną drogą jest wymiotowanie wszystkiego, co przed chwilą się z przyjemnością zjadło. I to już jest bulimia. Pro Ana i Mia Ana i Mia to siostry. Złe siostry. Wciągają w uzależnienie coraz młodsze dzieci. A z ich sideł niełatwo się wyrwać. Skąd ten problem teraz? Do tego dochodzi pewien paradoks wzorca piękna. Dawno, dawno temu, gdy o pożywienie było naprawdę trudno, za najpiękniejsze uznawano kobiety w typie Wenus z Milo – otyłe, eksponujące atrybuty swojej kobiecości. Dlaczego? Bo taki efekt najtrudniej było uzyskać. Teraz znów – gdy utuczyć się to żaden problem – synonimem piękna jest wychudzona modelka. Jeszcze sto lat temu ludzie nie mieli takiego dostępu do mediów. Wzorce piękna nie atakowały ich przez cały dzień i wieczór. Wraz z rozwojem środków masowego przekazu zaburzenia odżywiania zyskały na sile. Każdy chce być piękny. Niektórzy za wszelką cenę. Zaburzeniom bulimicznym sprzyjać mogą sytuacje stresowe, takie jak np. kłopoty w rodzinie. Na tę groźną chorobę zapadają osoby mające poczucie, że wszystkiemu muszą sprostać, a przy tym ładnie wyglądać. Takie osoby w sekrecie przed innymi odreagowują zachowaniami bulimicznymi. Jedzą i zwracają Wyrwać się z sideł Mii Pacjentki chore na żarłoczność psychiczną (bo tak fachowo nazywa się bulimia) często wymagają długiego leczenia. Efektywnym sposobem leczenia jest terapia poznawczo-behawioralna, która prowadzi zaufany terapeuta i specjalista do spraw żywienia. - W szczególnych wypadkach pomocna może się okazać terapia rodzinna – mówi specjalnie dla portalu EKU.edu.pl Anna Tyrmaszewska, terapeutka. – Bulimia jest mocno związana z emocjami i przeżyciami pacjentki. Ale czasem sama terapia nie wystarcza i u niektórych chorych na bulimię celowe może okazać się podawanie leków. KO
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||