|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() Z ogonkiem czy bez? Nie chodzi o zwierzątko, ale myszkę komputerową, oczywiście. Tradycyjne, jakie znamy, mają kabel, który trzeba wpiąć do komputera. Ale coraz częściej sięgamy po myszki – a także klawiatury – bezprzewodowe. Potrzebna czy nie? - W samej myszy znajduje się natomiast nadajnik – kontynuuje pan Wojciech. – Ruch myszy jest kodowany do postaci sygnału elektronicznego i ten sygnał jest przesyłany do odbirnika USB drogą radiową (fale radiowe), poprzez podczerwień lub Bluetooth. To są różne sposoby przesyłania sygnału bez pomocy kabla. Podobnie dzieje się w przypadku telefonów komórkowych gdy chcemy coś przesłać np. dzwonek z jednego telefonu na drugi, który jest blisko. Zalety i wady Jednak takie urządzenia mają też swoje wady. Na pytanie, czy jest to sprzęt mniej awaryjny od tradycyjnych myszy, przedstawiciel Toshiby wyjaśnia: – Trudno powiedzieć. Na pewno trzeba wymieniać baterię w myszy bezprzewodowej (w przewodowej mysz jest zasilana po prostu po kablu, w przypadku bezprzewodowej trzeba ją zasilić przez baterię). I często wyczerpanie baterii jest postrzegane jako zepsucie się myszy. Jaki musisz mieć sprzęt? Użytkownicy sprzętu bezprzewodowego są z reguły zadowoleni z ich działania. Bezprzewodowej myszki, która bezproblemowo współpracuje z jej laptopem, używa dzierżoniowianka Daria. – Mam dosyć mobilną pracę i dużo podróżuję z komputerem, dlatego zdecydowałam się na przenośnego laptopa – opowiada. – Od początku używam myszy bezprzewodowej i na razie nie miałam z nią żadnych problemów. Jest wygodniejsza, a kiedy chowam ją do torby, kabel nie plącze się na przykład z kablem zasilacza komputera. Chyba już nie wrócę do myszy z kablem. A Ty jaką myszkę wybierasz – z ogonkiem czy bez? hr
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||